Tags

, ,

Opiekunowie psów wyjeżdżający na wakacje muszą odpowiedzieć sobie na ważne pytanie: czy nasz czworonożny przyjaciel będzie podróżował z nami? Jeżeli zdecydujemy, że nie, to koniecznie trzeba wcześniej zastanowić się, kto może zaopiekować się naszym zwierzakiem: rodzina, przyjaciele, a może hotel dla zwierząt. Nigdy nie należy zostawiać tej decyzji na ostatnią minutę. Jeżeli jednak zapadnie decyzja o wspólnym wyjeździe, należy się do niego dobrze przygotować. Zarezerwować nocleg w miejscu, gdzie psy są mile widziane, sprawdzić jakie atrakcje możemy zwiedzać wspólnie, a na koniec zapakować wszystkie potrzebne dla psiaka rzeczy. Co jednak jeżeli planujemy wybrać się za granicę? Dodatkowo potrzebny jest nam paszport dla psa. W środę wyrobiliśmy psi paszport, żeby Dasti mógł w czerwcu razem z nami przekroczyć czeską granicę.


Przepisy prawa obowiązujące na terenie Unii Europejskiej mówią, że zwierzę podróżujące po Europie musi posiadać:

  • Zaświadczenie o aktualnym szczepieniu przeciwko wściekliźnie;
  • Mikroczip lub tatuaż;
  • Paszport dla zwierząt.

Przed wyjazdem do konkretnego kraju warto sprawdzić czy wewnętrzne przepisy nie nakładają dodatkowych wymagań (np. dodatkowe szczepienie).

20170510_182342

Paszport dla zwierzaka możemy wyrobić u uprawionego do tego weterynarza. Listę lekarzy posiadających prawo do wystawienia dokumentu można znaleźć na stronie Izby Weterynaryjnej. Przed jego wyrobieniem należy nadać zwierzęciu numer identyfikacyjny. Dasti już w hodowli został zachipowany, dlatego ten punkt mieliśmy już z głowy.

Dasti był również szczepiony przeciwko wściekliźnie. Niestety tutaj pojawił się problem. Weterynarz twierdził, że szczepienie należy powtórzyć, ponieważ nie było wykonane u niego, a do paszportu potrzebne jest wklejenie naklejki z numerem szczepienia. Wydało mi się to dość dziwne. Zapytałam nawet czy jest pewien, że to szczepienie można wykonać drugi raz u szczeniaka, w tak krótkim czasie. Potwierdził i uznał to za jedyny sposób wystawienia paszportu. Nie dało mi to jednak spokoju, dlatego postanowiłam upewnić się u źródła, w Izbie Weterynarii. Dzisiaj otrzymałam odpowiedź:

Naprawdę jest tak jak Pani wyczytała. Jeżeli na zaświadczeniu (lub w książeczce zdrowia zwierzęcia) jest wpisany numer mikroczipu lekarz weterynarii upoważniony do wystawiania paszportu ma przepisać ważne szczepienie p/wściekliźnie.

Szczepić p/wściekliźnie może każdy lekarz weterynarii w ramach zakładu leczniczego dla zwierząt, dokonywać wpisów do paszportu tylko upoważniony.

Ja niestety dałam się oszukać. Przede wszystkim jest mi przykro, że Dasti dostał niepotrzebny zastrzyk. Drugą sprawą są jednak również poniesione dodatkowe koszty. Jedno jest pewne, u tego lekarza już się nie pojawimy.

Należy również pamiętać, że pierwsze szczepienie przeciwko wściekliźnie musi zostać wykonane przynajmniej 21 dni przed wyjazdem za granicę naszego kraju. W przeciwnym razie zostanie ono uznane za nieważne.

20170512_181919

Koszt wyrobienia paszportu w chwili obecnej to 100 złotych. Jeżeli pies nie ma chipu ani tatuażu oraz nie jest zaszczepiony przeciwko wściekliźnie, do powyższej kwoty należy doliczyć również koszt chipowania i szczepienia.

Warto również wiedzieć, że pies musi być najpierw zaczipowany, a potem dopiero szczepiony. Kolejność jest ważna, nie może być odwrotna. W takim przypadku faktycznie należy szczepienie powtórzyć.

W paszporcie znajduje się również miejsce na zdjęcie psa. Nie jest ono obowiązkowe, ponieważ pies zostaje rozpoznany poprzez numer chipu. My jednak z pewnością wkleimy zdjęcie, jak tylko znajdziemy odpowiednie.

Do naszych wakacji pozostał jeszcze miesiąc i kilka dni, ale już nie możemy się doczekać. To nasze pierwsze, wspólne wakacje. Pierwsze, ale mamy nadzieję, że nieostatnie.

Advertisements