Tags

Już od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem napisania tego posta. Dasti jest w naszym życiu od prawie 10 miesięcy. Niedługo będziemy świętować jego pierwsze urodziny. To wystarczająco dużo czasu, żeby zobaczyć jak bardzo zmieniło się nasze życie odkąd Dasti mieszka w naszym domu. Jedno jest pewne – już nie wyobrażamy sobie życia bez psiaka.

Początki wspólnego życia

DSCF5250

Jeżeli czytacie bloga od początku, wiecie, że od dzieciństwa marzyłam o psie, ale rodzice nigdy się nie zgodzili. „Nie mam czasu zajmować się psem”, „Nie będę z nim wychodzić rano, kiedy Tobie nie będzie się chciało”, to zdania, które często słyszałam od rodziców podczas proszenia o nowego członka rodziny. Miałam w domu chomiki i świnkę morską, ale zawsze marzyłam o psim przyjacielu.

W zeszłym roku podjęliśmy z mężem decyzję, że pies pojawi się w naszym życiu. Początkowo Patryk był dość sceptycznie nastawiony, ale po wizycie w hodowli, kiedy Dasti sam postanowił go do siebie przekonać, zgodził się.

Kiedy Dasti skończył 2 miesiące odebraliśmy go z hodowli Złodziejska Zgraja i przywieźliśmy do domu. W samochodzie zasnął na tylnym siedzeniu przytulony do moich nóg. Był nieziemsko słodki i malutki. W domu czekało na niego legowisko, miski i zabawki. Położyliśmy go na legowisku. Chwilę popatrzył, gdzie jest i znów zasnął. Nie mogłam się oprzeć i siedziałam obok niego, głaszcząc go delikatnie, żeby się nie obudził. Dopiero następnego dnia postanowił bardziej przyjrzeć się mieszkaniu. Tak wyglądał początek naszego wspólnego życia.

20161227_125627

Potem przyszła nauka cierpliwości. Wiecznie zalana podłoga, kupa to tu to tam. Znoszenie psa po schodach, żeby się załatwił, podczas gdy on siadał na chodniku lub trawniku i nawet nie myślał o sikaniu. Natomiast od razu po powrocie sikał w domu. Była też pogryziona tapeta w przedpokoju i pokoju, pogryziony kabel z ładowarki. Na szczęście to jedyne szkody, jakie wyrządził. Jego wzrok jest jednak taki, że nie dało się gniewać. Cierpliwość się opłacała i Dasti przestał odrywać tapetę ze ściany i załatwiać się w domu, poza kilkoma wpadkami.

Przyszedł też czas na psie przedszkole. Przez kilka miesięcy chodziliśmy na zajęcia z psiego przedszkola. Zarówno w śniegu, jak i w słońcu. Raz było zimniej, raz było cieplej. Dasti uczył się podstawowych komend, bawił z pieskami, a ja uczyłam się jak opiekować się psiakiem.

przedszkole2

Zmiany, zmiany, zmiany…

Takie były nasze wspólne początki. Po kilku miesiącach można śmiało powiedzieć, że jesteśmy zgraną paczką. Ja, leniwa zazwyczaj, pracowniczka korporacji, jestem w stanie wstać o 5 rano, żeby pójść z psem. Po południu zabieram zabawkę i znów idę na spacer z Dastim. Po całym dniu w pracy i w domu mam siłę, by znów iść na dwór. W planach mam również rozpoczęcie treningów psiego sportu od września. Czekam na otwarcie nowej grupy po wakacjach. Nauczyłam się również własnoręcznie robić szarpaczki dla psiaków. Dasti je uwielbia.

Przez te kilka miesięcy stałam się zwariowaną „psią mamą”, która najchętniej wykupiłaby cały dział z zabawkami i smakołykami w sklepie zoologicznym. Na szczęście Patryk mnie powstrzymuje i w szafie mamy nadal miejsce na nasze rzeczy. Pieniędzy jest z pewnością mniej w portfelu, od kiedy Dasti u nas mieszka, ale miłości i szczęścia jest dużo więcej.

20170506_163510

W mieszkaniu jest wszechobecna sierść, psie zabawki są rozrzucone po całej podłodze, a kuchni często zdarzają się mokre plamy, ślad po wypiciu wody. Na oknach są wiecznie „rysunki” narysowane psim nosem. Również siedzenia w samochodzie są całe w sierści. Dasti uwielbia jazdę samochodem, więc nie możemy mu tego odmówić. Z resztą bez tego nie byłoby wspólnych wakacji lub wycieczek za miasto. Chcąc mieć psa, trzeba się do tego po prostu przyzwyczaić. Innej rady nie ma.

20170704_193103

Podsumowując, odkąd Dasti z nami zamieszkał, może mieszkanie jest bardziej w nieładzie, samochód już nie jest taki czysty, pieniędzy trochę mniej i lenistwa mniej, ale miłość, radość i oddanie Dastusia wynagradza wszystko. No i najważniejsze! Jesteśmy częściej w ruchu.

A co zmieniło się w Waszym życiu, odkąd macie psiaka?

Advertisements