Tags

, ,

Osobiście nie lubię chodzić po górach, ale w te wakacje postanowiłam zrobić wyjątek i sprawdzić czy może jednak nie zmieniłam zdania. Głównym powodem były wakacje z psem. Trzeba było tak podporządkować wakacje, żeby Dasti mógł spędzić je z nami. Koleżanka z pracy powiedziała, że na Szczeliniec nie jest trudno wejść i z pewnością dam sobie radę. Radę dałam, ale utwierdziłam się w przekonaniu, że nadal nie lubię chodzić po górach. Jedno muszę jednak przyznać – widok z góry był super.

Wspinaczka

DSCF5903

„O popatrz, to tutaj”, powiedziałam po dojechaniu na miejsce. Koleżanka w pracy przekonywała mnie, że wejście na Szczeliniec nie jest trudne, że trzeba przejść trochę schodów i nie zajmuje to więcej niż 30 minut. Patrząc na Szczeliniec od strony parkingu, pomyślałam, że z pewnością nie zajmie to 30 minut i musi być inne wejście. Pojechaliśmy więc samochodem dalej i znaleźliśmy inny parking, z którego na oko było bliżej, ale za to zwykłym szlakiem, nie schodami. Udało się! Zdobyliśmy szczyt. Dasti również wyglądał na zadowolonego z wycieczki. Na szczycie zrobiliśmy sobie zdjęcie, żeby uwiecznić tę chwilę i poszliśmy coś zjeść w schronisku.

Dasti grzecznie leżał pod stołem, a my zjedliśmy pierożki. Muszę jednak przyznać, z całą moją miłością do pierożków, że nie były one najlepsze, a dodatkowo były drogie. Na szczyt dotarła również wycieczka dzieciaków, pewnie jakieś kolonie. Pan przewodnik przywitał się z Dastim i był pod wrażeniem, że samodzielnie zdobył szczyt. Dasti wyglądał na dumnego i zadowolonego z powitania przewodnika.

Potem postanowiliśmy wyruszyć na spacer po skalnym labiryncie. Widoki robiły wrażenie, ale cały spacer był bardziej wymagający kondycyjnie od wizyty w Błędnych Skałach. Wąskie, głębokie szczeliny w skałach, na szczycie gorąco, na dole zimno i mokro. Sporo schodów i wąskich przejść. Jednak i tu daliśmy radę. Chociaż momentami Dasti lądował na naszych rękach, ponieważ nie dawał rady wejść na wyższe, kamienne schody. Większy pies pewnie dałby radę, ale Dasti na krótkich łapkach niekoniecznie. Momentami wyglądał też na trochę przestraszonego, kiedy robiło się zimno, ciemno, mrocznie, a on nie umiał samodzielnie wydostać się z zakamarków. Na szczęście z naszą pomocą wszystko się udało.

Szczeliniec ogólnie

DSCF5905

Szczeliniec to najwyższy szczyt Gór Stołowych znajdujący się na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych. Jest jedną z największych atrakcji regionu. Jego kształt przynosi na myśl stół pocięty wieloma szczelinami, z których największa, tak zwane „Piekło”, ma 30 metrów głębokości. Na szycie znajduje się schronisko turystyczne.

Na szczyt prowadzi kręty szlak, złożony z 665 schodów. Można również wejść górskim szlakiem. Wstęp na teren skalnego labiryntu jest płatny. Psiaki wchodzą za darmo.

Szczeliniec z psem

DSCF5926

Wejście na Szczeliniec, zarówno szlakiem, jak i schodami, wymaga od psa dobrej kondycji. Małemu pieskowi, takiemu jak nasz Dasti, momentami trzeba pomagać. Nawet jeśli pies na co dzień chodzi w obroży, warto zaopatrzyć się w szelki, tak dla bezpieczeństwa. Z powodu zmiany wysokości, skalnych, wysokich, śliskich schodów, koniecznie trzeba prowadzić psiaka na krótkiej smyczy. Z pewnością można zabrać psiaka na Szczeliniec, trzeba jednak pamiętać o jego i naszym bezpieczeństwie. Momentami jest na prawdę wąsko i ślisko. Jeżeli zabieramy na wypad małego psiaka, trzeba liczyć się z noszeniem go na rękach w trudniejszych momentach wycieczki.

Advertisements