Tags

, ,

Siadając przed komputerem, żeby napisać ten post, zobaczyłam przed oczami scenę z bajki „Sekretne życie zwierzaków domowych”, w której psy na widok piłki tracą możliwość myślenia, bo piłka jest w tej chwili najważniejsza. Dasti też uwielbia zabawy z piłką, ma ich w domu kilka, ale dziś chciałabym skupić się na ażurkowych piłkach firmy JW PET. Piłka w rozmiarze M trafiła do nas na początku roku jako prezent do prenumeraty gazety Dog&Sport, a całkiem niedawno wzbogaciliśmy się o mniejszy ażurek, który jest lepszy dla Dastusia.


Piłka oczami producenta
W internecie możemy znaleźć wiele informacji na temat ażurkowych piłek JW PET. Mają wielu fanów, czemu się nie dziwimy, bo również nam przypadła do gustu.

azurek1

Według producenta piłka jest zabawką dla psów, które uwielbiają piłki i przeciąganie. Jest niezwykle wytrzymała i elastyczna. Zapewnia długie chwile zabawy w aportowanie i przeciąganie. Dzięki elastycznemu materiałowi, z którego jest wykonana świetnie się odbija, rozciąga i toczy po podłodze. Nadaje się również dla ząbkujących szczeniaków.

azurek2

W sprzedaży dostępne są piłki w trzech kolorach: niebieskim, zielonym i czerwonym oraz w czterech rozmiarach:

  • Jumbo 19 cm,
  • Large 14 cm,
  • Medium 11,5 cm,
  • Small 7,6 cm

Naszymi oczami
Piłka uchodzi za wytrzymałą i naszym zdaniem faktycznie taka jest. Dasti często bawi się swoim ażurkiem, a praktycznie nie ma na nim śladów użycia. Jedyne, co możemy zauważyć, to starsza piłka troszkę wyblakła.

W opisach produktu w sklepach internetowych możemy znaleźć informację, że piłka dobrze się odbija, z czym niestety nie mogę się zgodzić. Ażurek jest lekki, w związku z czym nie odbija się jak twardsze i pełne w środku gumowe piłki. To jednak nie sprawia, ze dla psa jest mniej atrakcyjna. Dasti uwielbia biec za ażurkiem, kiedy ten turla się z pokoju do pokoju.

Jak wiecie, piłki dostępne są w różnych rozmiarach. Nasz pierwszy ażurek był w rozmiarze medium i z odległości czasu stwierdzam, że jak dla cavaliera jest ona za duża. Dasti lubił ją początkowo, ale potem bawił się coraz mniej. Odkąd mamy drugą w rozmiarze S, jest to najczęściej używana przez nas zabawka. Kiedy wracamy z pracy, Dasti czeka już z ażurkiem w pyszczku gotów do zabawy. Rozmiar S ma też jeszcze jeden plus – łatwo go ze sobą zabrać, bo mieści się w kieszeni czy niedużej torebce.

Jeżeli Wasze psiaki jeszcze nie mają swojego ażurka, to myślę, że czas to zmienić. Piłka jest dość droga w porównaniu do innych, bardziej „zwykłych” piłek, ale myślę, że warto ją mieć. Warto wziąć piłkę pod uwagę przy pisaniu listu do psiego Mikołaja 🙂

niejadek1

Advertisements