Tags

, ,

Dzień 3 naszej wycieczki był niestety dniem ostatnim. Spędziliśmy go jednak równie aktywnie, co poprzednie. Daliśmy drugą szansę Kolorowym Jeziorkom i odwiedziliśmy Zamek Grodno. Psy do zamku, przynajmniej według regulaminu wejść nie mogą, ale Dasti wszedł razem z nami.

Kolorowe Jeziorka – podejście drugie

editor_1525623250_nJS1VFP5y

Kto śledzi bloga trochę dłużej, ten wie, że w zeszłym roku odwiedziliśmy już Kolorowe Jeziorka. Niestety pojechaliśmy tam wieczorową porą, kiedy to miejsce nie robiło już, aż takiego wrażenia. Owszem było ładne, można było aktywnie tam spędzić czas, ale nie było tak pięknych widoków, jak te na zdjęciach w internecie. Będąc w okolicy postanowiliśmy dać drugą szansę temu miejscu i zrozumieliśmy, dlaczego ludzie tak się nim zachwycają.

editor_1525623436_So333c3

Opuściliśmy nasz domek w Leśnej około 8.30 i mniej więcej o 10.00 byliśmy już na miejscu. Na parkingu było już kilka samochodów, ale bez tłumów. Wstęp na teren Parku Krajobrazowego jest bezpłatny. Jedyną opłatą, jaką trzeba ponieść jest opłata parkingowa, 10 złotych.

editor_1525623694_pR1Bw4v

Kolorowe Jeziorka, położone są na terenie Rudawskiego Parku Krajobrazowego, na terenie wsi Wieściszowice. Dokładnie są to cztery jeziorka: żółte, purpurowe, błękitne i czarne leżą na zboczu Wielkiej Kopy. Zabarwienie wody w akwenach związane jest ze składem chemicznym ścian i dna wyrobisk.

editor_1525624301_XG4lG2Dc

Na terenie parku znajduje się również bar z jedzonkiem. Biorąc pod uwagę wczesną porę naszej wizyty zatrzymaliśmy się tylko na lody, ale jeżeli pora byłaby obiadowa to z pewnością skusiłabym się na pierogi. Obok baru można kupić również pamiątki. Wielki plus również dla właścicieli baru za psiolubność – zaraz obok stoją duże miski z wodą. Dasti oczywiście zamoczył w nich uszy podczas picia, uroki posiadania cavaliera : ) .

Zamek Grodno

Ostatnim punktem na naszej trasie był Zamek Grodno. Trafiliśmy trochę pechowo, ponieważ w okolicy odbywał się rajd samochodowy i do zamku ciężko było dojechać. O wyjeździe z miejscowości nie wspomnę. Zajęło nam to sporo czasu, którego nie planowaliśmy stracić w korkach, ale niestety tak czasem bywa.

editor_1525624453_ZR7vuQSWc

Na górze Chojna nad Jeziorem Bystrzyckim wznoszą się ruiny zamku Grodno. W latach świetności była to jedna z największych i najsilniejszych warowni na Śląsku. Zamek zbudowany z kamienia jest idealnie dopasowany do kształtu szczytu góry. Składa się z najstarszej części – zamku górnego i powstałego podczas rozbudowy w XVI w. zamku dolnego z budynkami gospodarczymi i wyjątkowym budynkiem bramnym ozdobionym dekoracją sgraffitową przedstawiającą stojące na tylnych łapach lwy.

editor_1525625727_cRMRnmHC

Zwiedzając zamek możemy zobaczyć zakuty w kajdany szkielet, który nawiązuje do legendy o księżniczce śląskiej Małgorzacie, której ojciec przeznaczył ją na żonę bogatego starca. Ona jednak zakochała się w dwa razy młodszym giermku. Pewnego razu na wspólnej schadzce przyłapał ją ojciec. Dziewczyna dostała ostatnią szansę, której jednak nie wykorzystała, ponieważ nadal nie chciała wyjść za starca. Okrutny ojciec kazał więc zrzucić giermka ze skały, a córkę zakuć w kajdany i zamurować w komnacie, której okno wychodziło na miejsce śmierci ukochanego giermka. Duch tragicznie zmarłej Małgorzaty zwany Białą Damą pojawia się o północy w jasne księżycowe noce na wieży zamkowej. Przykra historia, ale każdy zamek musi mieć swoja Białą Damę.

editor_1525625892_MHZhNRXuw

Jadąc na zamek wiedzieliśmy, że psy nie mają wstępu do środka. Owszem mogą wejść na teren zamku, ale do Muzeum już nie. Postanowiliśmy, więc zwiedzać na przemian, tak jak w Czechach. Kiedy Pani w kasie zobaczyła jednak Dastusia, powiedziała, że jeżeli weźmiemy go na ręce, będzie mógł pójść z nami. Tak też zrobiliśmy i udało nam się zwiedzić zamek równocześnie. Wstęp kosztuje 16 złotych, pies nie zapłacił nic.

Jak minął Wasz weekend majowy? Byliście gdzieś z psiakami? Ja tradycyjnie w majówkę pracowałam, dlatego nasz wyjazd zorganizowaliśmy trochę wcześniej robiąc sobie “kwietniówkę”.