Tags

, ,

Trzeba przyznać, że w tym roku pogoda wyjątkowo nas rozpieszcza. Praktycznie już od kwietnia mamy nie wiosenną, a letnią pogodę i to praktycznie bez przerwy. Razem z Dastim postanowiliśmy korzystać z pogody, ile możemy, bo nie wiadomo kiedy to nasze wczesne lato się zakończy. Są treningi agility, te profesjonalne i małe ogródkowe, długie spacery, działkowanie i przygotowania do Biegu z Psiakiem w ramach Katowickiego Dnia Psiaka.

Agility na torze i na działce

W dalszym ciągu kontynuujemy nasze treningi agility w klubie Agilife. Dastiemu idzie coraz lepiej. Nawet skupianie uwagi przy innym psie jest na sporo wyższym poziomie niż jeszcze nie w bardzo odległej przeszłości. Dasti nawet jeżeli ucieka z toru, to wraca do mnie na zawołanie. Wcześniej nie było to takie oczywiste.

Dasti3

Dasti2

Nasze tory są coraz dłuższe, uczymy się nowych przeszkód oraz pokonywania ich w różny sposób. Raz z jednej strony, raz z drugiej, zawracanie, bieg w różnym kierunku. Muszę przyznać, że Dasti radzi sobie bardzo dobrze. Widać, że ma radość z ćwiczeń.

W naszym treningu używamy jako nagrody najczęściej smakołyków. Dasti jest małym smakołyko-żarłoczkiem i to jego najlepsza nagroda. Chciałabym jednak to zmienić i ćwiczyć z nim na zabawkę. Próbowaliśmy z piłką, ale niestety przez chwilę działa, a potem przestaje i wracamy do smakołyków. Postanowiłam, więc kupić Dastusiowi nową super zabawkę, której będziemy używać tylko na treningach agility i innych szkoleniach. Mam nadzieję, że jeżeli nie będzie miał do niej ciągłego dostępu, tylko na specjalne okazje, będzie chętniej ćwiczył na zabawkę.

Dasti6

Wybór padł na pluszowego liska firmy Kong. Jeszcze nie mieliśmy go na treningu, ale korzystaliśmy podczas ćwiczeń na działce i myślę, że przypadł psiakowi do gustu. Trzymajcie kciuki!

Dasti5

Dasti4

Ostatnio kupiliśmy Dastusiowi tunel na działkę i teraz nasz mały torek ma już dwie przeszkody: stacjonatę i właśnie tunel. Dzięki temu możemy bawić się w małe agility również poza treningami. Nie jest to profesjonalna przeszkoda dla psów, a zabawka dla dzieci kupiona w Ikea za 50 złotych, ale na potrzeby zabaw w ogródku nadaje się doskonale.

Spacery dłuższe i krótsze

Korzystając ze słońca chodzimy również na dłuższe spacery. Najczęściej wybieramy się do naszego pobliskiego lasku. Dasti coraz lepiej radzi sobie z wracaniem na zawołanie, szczególnie w porannych godzinach, kiedy lasek nie jest jeszcze bardzo oblegany przez innych ludzi i inne psy. Dzięki temu mamy możliwość spacerować bez smyczy i ćwiczyć przywołanie.

Dasti robi spore postępy, coraz częściej przychodzi na zawołanie, czasem nawet jeżeli chwilę się zastanowi czy ma przyjść czy nie, to nie muszę powtarzać komendy, bo ostatecznie decyduje się przyjść. Wcześniej wprowadziliśmy zasadę, że jeżeli nie wraca na zawołanie i muszę się po niego pofatygować, to wraca na smycz. Dzięki temu zrozumiał, że opłaca się wrócić, bo nadal może biegać luzem, po odmeldowaniu się, a dodatkowo zawsze dostaje pochwałę i nagrodę.

Oczywiście nasz lasek nie jest jedynym miejscem spacerów. Ostatnio wybraliśmy się ponownie na siemianowicką polankę dinozaurów przy Stawie Rzęsa. Już kiedyś pisałam o tym miejscu. Korzystając z wolnego dnia w Boże Ciało pojechaliśmy zobaczyć nowych mieszkańców polanki. Rodzina dinozaurów powiększyła się o dwa kolejne modele oraz jajo dinozaura, w którym można zrobić sobie zdjęcie.

Dasti10.jpg

Okolica jest bardzo dobrym miejscem do wypoczynku, są tutaj stawy, ławeczki, polanka dinozaurów, siłownia na powietrzu, ścieżki rowerowe i piesze. Można spędzić miło czas całą rodziną. Są też leśne ścieżki, które są dobrym wyborem na spacer z psem. Nie jest to jednak najlepsza okolica na puszczanie psa luzem, ponieważ znajduje się tutaj bażantarnia. Lepiej, żeby nasz psiak nie chciał bawić się w psiego myśliwego.

Polanka Dinozaurów jest bardzo fajną atrakcją dla dzieci i dorosłych, dodatkowo jest darmowa. Oczywiście nie ma tu wielu dinozaurów, jak w płatnych parkach, nie ma również dodatkowej scenerii, ale można je zobaczyć za darmo i zrobić pamiątkowe zdjęcie.

Trening do Biegu z Psiakiem

Już w przyszłą sobotę, w Katowicach, odbędzie się Bieg z Psiakiem w ramach III Katowickiego Dnia Psiaka. Jak wiecie z wcześniejszych wpisów, zapisaliśmy się na bieg na 5km. Dochód z biegu zostanie przekazany psiakom z katowickiego schroniska.

Dasti8

Z natury jestem dość leniwa i raczej nie uprawiam sportów. Dasti zmotywował mnie do chodzenia na agility, ale poza tym niestety nadal prowadzę raczej siedzący tryb życia. Po zapisaniu się na bieg przyszła jednak refleksja z cyklu: “Przecież nie mogę być ostatnia!”. I w ten sposób rozpoczęliśmy treningi. Raczej nie dam rady przebiec 5 km bez przerwy, ale mogę spróbować przebiec chociaż część biegu, a resztę przejść.

Dasti7

Staramy się więc biegać rano lub wieczorem. Kupiłam nawet specjalną smycz do biegania z amortyzatorem. W skład zestawu wchodzą smycz, pas, torebka na smaczki oraz druga na telefon. Teraz biega nam się wygodniej, bo ręce są wolne, a i Dasti nie może ciągnąć.

Dasti9

Zapisaliśmy się do biegu jako drużyna: ja, Patryk i Dasti! Trzymajcie za nas kciuki! Oczywiście dam znać na blogu, jak nam poszło.

A Wy jak wykorzystujecie słoneczną pogodę? Również aktywnie?