Tags

, ,

Dziś ostatni dzień roku 2018. Sylwester, dzień zabaw do białego rana. W tym roku my spędzamy ten dzień w domu. Najważniejszy powód to Elmo – mały braciszek Dastusia, który dołączył do naszego stada w zeszły czwartek. Postanowiliśmy, że w tym roku spędzimy Sylwestra w domu z psiakami z uwagi na maluszka. Jest też drugi powód: jestem przeziębiona, do tego boli mnie ucho. Nie mam nastroju na zabawę, ale mam za to czas na blogowe podsumowanie roku. Zapraszam!

Treningi agility

Rozpoczęcie treningów agility jest najważniejszym wydarzeniem tego roku, które miało wpływ na nasze wspólne relacje z Dastim. Znaleźliśmy wspólną pasję, która sprawia radość naszej dwójce, a przy okazji wpływa pozytywnie na naszą relację i kondycję. Udało nam się poznać większość przeszkód, które mogą pojawić się na torze podczas zawodów. Wzięliśmy udział w pierwszych zawodach treningowych w naszym życiu i nawet zdobyliśmy jeden medal. Pobiegliśmy również na zawodach oficjalnych jako “przed pies”. Treningowo, dla nas, żebyśmy mogli zobaczyć, jak wygląda taka impreza. Byłam dumna z naszego duetu. Tak bardzo dumna, że trenujemy dalej, nawet w zimę i planujemy już kolejne zawody.

45198393_2213865825550856_6312645315644096512_n

fot. Piotr Sobiecki

Bieg z Psiakiem

W czerwcu wzięliśmy udział w Biegu z Psiakiem w ramach Katowickiego Dnia Psiaka. W tym roku miała miejsce III edycja Dnia Psiaka. Dla mnie, osoby spędzającej większość dnia za biurkiem ze względu na tryb pracy, ogromnym sukcesem było przebiec 5km i to w nie najgorszym czasie. Pamiętam, jak mówiłam, że musimy trochę poćwiczyć, żeby nie przybiec na metę na ostatnim miejscu. Okazało się, że po biegu wypiliśmy już kawę, a inne zespoły dopiero dobiegały do mety. Wyobraźcie sobie, że małemu Dastusiowi udało się przegonić nawet jednego huskiego. Był to nasz pierwszy wspólny bieg, ale już planujemy swój udział w przyszłorocznej edycji.

dzien psiaka 6

Wyjazd z Dastim

Fakt posiadania psa wcale nie przekreśla wakacyjnych czy weekendowych wyjazdów. Owszem wymaga to większego przygotowania i trochę wyrzeczeń, ale jest możliwe i może być równie udane. W tym roku Dasti pojechał z nami w okolice Zamku Czocha oraz w najdłuższą podróż swojego życia, do Chorwacji.

Z psem można pojechać wszędzie i nie trzeba się nudzić. Jest coraz więcej miejsc, hoteli, pensjonatów, restauracji, a także atrakcji turystycznych, które umożliwiają wakacje z psem. Owszem nie uda nam się zwiedzić największych galerii dzieł sztuki, ale na przykład największe Parki Narodowe Chorwacji stoją przed nami otworem. Do Zamku Czocha też weszliśmy z Dastim.

photofacefun_com_1539457578

photofacefun_com_1525115982

Zbiórka na schronisko

Wraz z przyjaciółmi z naszej grupy Cavaliery na Spacery Śląsk zorganizowaliśmy drugą zbiórkę darów dla Schroniska z okazji Mikołajków. Tym razem udało nam się zebrać sporo karmy, suchej i mokrej, środki do dezynfekcji, smycze, miski dla Schroniska w Bytomiu. Z pewnością za rok będziemy kontynuować naszą akcje Cavaliery dla Schroniska.

47687216_2103916802963687_956589439881052160_n

fot. Agnieszka Białek-Dratwa

Elmo – przyjaciel Dastusia

Pod koniec roku trafił do nas Elmo. Już od dawna marzyłam o drugim psiaku, żeby Dasti nie nudził się podczas naszej nieobecności. W końcu zdecydowaliśmy się i tak trafił do nas 10-tygodniowy szczeniak tej samej rasy, ale o innym umaszczeniu. Taki miał być Dasti, biało-brązowy (blenheim). Wtedy zakochaliśmy się jednak w tri colorze i zdecydowaliśmy się na Dastiego. Teraz przyszedł czas na spełnienie marzenia i tak są z nami dwa cavaliery.

49028219_2253812128222892_8774337019988934656_n

Plany na 2019 

Pewnie w ciągu roku pojawi się wiele nowych pomysłów. Już teraz mam jednak kilka planów. Na początku roku chcę zostać członkiem ZKwP, żeby móc brać udział w oficjalnych zawodach agility z Dastusiem. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to w kwetniu wystartujemy po raz pierwszy w takiej imprezie.

Chciałabym zabrać również w 2019 roku psiaki na wspólny wyjazd. Wstępnie wybierzemy się nad Balaton. Musimy wcześniej zachipować Elma i wyrobić mu paszport, żeby też mógł pojechać.

Teraz mamy dwa psiaki. Muszę też pomyśleć o szkoleniu Elmusia. Teraz jest w wieku kiedy chłonie jak gąbka, więc niedługo pomyślimy o pierwszych treningach-zabawach. A jak już Elmo będzie miał wszystkie wymagane szczepienia pójdzie z nami na spacer cavalierów poznać naszą wielką rodzinę.

Nie, blog nie zmieni nazwy na Dasti i Elmo, ale z pewnością będziecie mogli przeczytać tutaj o ich wspólnych perypetiach.

Na koniec chciałabym życzyć Wam wielu sukcesów w nowym roku. Zarówno tych psich, jak i tych ludzkich. Szczęśliwego Nowego Roku!