Jeżeli odwiedzacie nasz profil na Facebooku, z pewnością zauważyliście, że Dasti ma kolegę. Wspomniałam już o nim w podsumowaniu roku 2018. Dziś chciałam przedstawić Wam go bliżej i napisać, jak to się w ogóle stało, że trafił do nas.

Złota Magnolia

elmo1

Ponad dwa lata temu, kiedy podjęliśmy decyzję o pierwszym psie zastanawiałam się nad hodowlą Złota Magnolia. W tamtej chwili nie było jednak tam szczeniaczków, a w internecie trafiłam na ogłoszenie z innej katowickiej hodowli i tak zakochałam się w Dastim. Nigdy nie żałowałam swojej decyzji, bo Dasti jest najwspanialszym psem na jakiego mogłam trafić. Jest w nas zakochany, a my w nim, uwielbia spędzać z nami czas, a my z nim. Jest kompanem naszych wyjazdów i motywatorem do różnych aktywności.

Niestety z powodu różnych zdarzeń, wiedziałam jednak, że nie chcę już psa z hodowli Dastiego. Już wtedy obiecałam sobie, że jeżeli kiedyś pojawi się u nas drugi cavalier, będzie on z pewnością z hodowli Złota Magnolia. Dlaczego? Bo Pani Ola okazała nam wiele serca przy opiece nad Dastim. Zawsze chętnie udzielała informacji, kiedy na hodowlę Dastusia nie mogliśmy już liczyć. Tak trafił do nas Elmo (You’re Key to my Heart Złota Magnolia).

elmo2

Do końca zastanawiałam się jak to będzie wyglądało, czy poradzimy sobie z drugim psem przede wszystkim logistycznie. Ważna jest również kwestia finansowa. Oba psiaki muszą mieć szansę na życie w dobrych warunkach. W końcu jednak zadecydowaliśmy, że damy radę!

Elmo

Elmo, tak jak Dastuś, jest przedstawicielem rasy Cavalier King Charles Spaniel. Ma w tej chwili niecałe 3 miesiące. Na pierwszy rzut oka jest małą, słodką kulką o spojrzeniu aniołka. Czasem potrafi jednak pokazać różki i pogonić starszego “brata”.

Kolor jego umaszczenia to blenheim (biała lśniąca szata z brązowymi łatami). Umaszczenie podobne jest do Dastusia, którego łaty są koloru czarnego. Dasti to jednak tzn. tri color i nad oczami oraz przy ogonie ma również trochę brązowego koloru.

elmo3

Jak to szczeniak, większość dnia przesypia. Kiedy jednak budzi się do życia, chętnie bawi się z Dastim. Biega za nim, przeciąga się zabawką lub… podgryza Dastusia za uszy, co oczywiście starszemu koledze się nie podoba.

Przeciąganie sznurkiem jest ich ulubioną zabawą. Dasti oczywiście zawsze wygrywa. W tej chwili Elmo nie ma jeszcze szans. Starszy kolega czasem daje mu fory, ale tylko po to, żeby za chwilę przeciągnąć go przez pół pokoju. To takie Animal Planet na żywo!

Chociaż blog nazywa się “Dasti aktywny pies” i swojej nazwy nie zmieni, możecie spodziewać się opowieści o wspólnych perypetiach moich psiaków. Chętnie podzielę się z Wami wrażeniami z życia z dwoma psami.