Tags

, ,

Każdy w życiu o czymś marzy. Ja też. Moje marzenia dzielą się na większe, które może kiedyś uda mi się spełnić, ale nie jest to takie pewne (np. wakacje w Kenii lub praca, którą będę wykonywać z uśmiechem). Są też mniejsze marzenia, życzenia, które mam szansę spełnić, zrobić sobie mały prezent, by z uśmiechem patrzeć na świat. Największym marzeniem mojego dzieciństwa był pies. Teraz mam dwa. Musiałam czekać wiele lat na spełnienie tego marzenia, ale się udało! Już jakiś czas temu zamarzyłam o sesji zdjęciowej moich psów i właśnie to marzenie ostatnio udało mi się zrealizować.

Skąd ten pomysł?

Nie trudno zauważyć, że nie jestem mistrzem aparatu. Zdjęcia wychodzą mi raz lepiej, raz gorzej. Robione są zawsze na trybie automatycznym, bo choć mam aparat z różnymi funkcjami to nie umiem z nich korzystać.

logo14

Zapragnęłam mieć piękne zdjęcia moich psów i nas (tak, tak, my też wzięliśmy udział w sesji), które teraz będą cieszyć nasze oko w ramce, a kiedyś będą wspaniałą pamiątką. Fajnie mieć dobre zdjęcia,które zdobią mieszkanie!

To marzenie nie było trudne do spełnienia. Trzeba było „tylko” namówić mojego męża na rodzinną sesję z psiakami. Na szczęście po kilku prośbach uległ.

logo03

Psiaki w Parku Śląskim

Nasza sesja odbyła się w Chorzowie w Parku Śląskim. To duży i bardzo zielony teren. Spokojnie można tu znaleźć miejsce na piękne, plenerowe zdjęcia. Choć ludzi było sporo, to udało nam się znaleźć ustronne miejsca na nasze fotki.

Chłopcy byli żywo zainteresowani Panią fotograf. Pierwszy raz w życiu brali udział w sesji fotograficznej. Wiadomo, psiaki podchodzą do tego inaczej. Nie rozumieją czego od nich chcemy i dlaczego mają siedzieć w kwiatach albo na jakimś murku.

logo04

Dasti i Elmo potrafią zostawać z miejscu, ale sytuacja była dla nich na tyle nowa i trudna, że nie zawsze chcieli pozować tam, gdzie ich sadzaliśmy i nie zawsze chcieli czekać tyle czasu, ile było potrzebne. Mimo kilku ucieczek z komendy „zostań”, byłam z nich bardzo dumna. Pozowali bez smyczy, a nawet i bez szelek i nigdzie nie próbowali uciekać. A i z zostawaniem radzili sobie całkiem nieźle. Poza sytuacjami, kiedy Pani fotograf się do nich odzywała lub wydawała dziwne dźwięki, żeby zwrócić ich uwagę! Oni wtedy radośnie biegli w jej stronę, a nie o to nam chodziło.

Kilka słów o zdjęciach

Jesteśmy bardzo zadowoleni z sesji. Atmosfera bardzo miła, mam nadzieję, że autorka zdjęć też tak uważa. No i efekt przepiękny. Kiedy dostaliśmy zdjęcia do wyboru, nie wiedzieliśmy, które odrzucić. Ostatecznie dopłaciliśmy do pięciu, bo 10 zdjęć w cenie sesji to było stanowczo za mało. Gdybym miała więcej wolnego budżetu, kupiłabym wszystkie!

logo11

Tak się złożyło, że zdjęcia dostaliśmy dzień przed naszą rocznicą ślubu, więc są dodatkowo pięknym prezentem.

Jeżeli mieszkacie na Śląsku i chcecie zrobić sobie taki prezent to serdecznie polecam zdjęcia z Anią, która wykonała naszą sesje. Po więcej informacji zapraszam na Jej profil na FB Ania Jagła Photography

logo01

Mam nadzieję, że wam zdjęcia również się podobają!

logo09