Tags

,

W ostatni weekend września wzięliśmy z Dastim udział w zawodach agility w Katowicach o wdzięcznym tytule “Zawody o Pietruszkę 2019”. Impreza organizowana była przez klub Hopster z Chorzowa. Był to bardzo udany weekend. Do tej pory to chyba nasze najlepsze zawody.

Sobota – dzień 1

W sobotę rano udaliśmy się na katowicką Bugle, gdzie odbywały się zawody. Już na wstępie Dasti dostał sporo łakoci w pakietach startowych. Sędzią zawodów był Wolfgang Tieber z Austrii.

foto6

Każdego dnia mieliśmy do przebiegnięcia 3 torki: w sobotę dwa razy agility i raz jumping, a w niedzielę raz agility i dwa razy jumping. W klasyfikacji każdego dnia liczył się łącznie bieg agility i jumping, a trzeci bieg był nagradzany osobno, dlatego każdego dnia można było dwa razy stanąć na podium.

Sędzia z Austrii wysoko postawił poprzeczkę. Torki były dość wymagające i można było usłyszeć, że na zerówki to za trudne. Postanowiliśmy się nie poddawać! Bieg agility i jumping pobiegliśmy na czysto z oceną doskonałą. Zero błędów, ładny czas, w rezultacie stanęliśmy na drugim stopniu podium.

foto7

Niestety w trzecim biegu źle pokazałam Dastusiowi tunel i pobiegł do niego ze złej strony. Bieg zakończył się dyskwalifikacją. Pobiegliśmy jednak dalej, żeby Dasti nie poczuł, że przegrał i reszta poszła już ładnie. To jedna z rzeczy, której musiałam się nauczyć. Na początku zawsze się poddawałam i schodziłam z toru, a Dasti był smutny, bo nie rozumiał dlaczego mami jest zła. Teraz tylko ja wiem, że nam nie wyszło, a Dasti schodzi z toru zadowolony. I tak trzymać, dla niego to ma być tylko zabawa.

Dastuś wygrał zestaw smakołyków od Lolo Pets Classic i super zabawkę – wiewióra, którym można się przeciągać, tarmosić w pysiu, a do tego jeszcze ma piszczałkę. Dastuś kolejnego dnia zabrał go ze sobą… 🙂

foto3

Niedziela – drugi dzień 

W niedzielę biegi dla zerówek były organizowane na końcu, więc całe przedpołudnie siedzieliśmy w domu, a dopiero około 15 dojechaliśmy na miejsce zawodów. Dastuś miał niespodziankę, bo przyjechali mu kibicować również dziadkowie. Jeszcze rok temu wolałabym, żeby nikt nie przychodził na zawody, bo to zwiastowało ucieczkę Dastusia z toru celem przywitania się, ale nie teraz. Teraz nawet z kibicami radzi sobie dobrze.

foto2

Gdy tylko zobaczyłam zerówkowy torek agility, gdzie pod palisadą i kładką położone były tunele, pomyślałam, że to może się nie udać. Dasti biega takie rzeczy na treningach, ale często w takiej sytuacji zdarza mu się wybrać nie tą przeszkodę, co trzeba.

Po zapoznaniu z torem okazało się też, że kolejność przeszkód też nie jest łatwa. No, ale kto ja nie my? Na treningach Dastuś daje radę z trudniejszymi torkami. Czemu tu miałby nie dać?

I co się okazało? Jako jedyny duet w psach “S” pokonaliśmy tor na czysto. Byłam z nas bardzo dumna. Jumping też nie był łatwy, ale wiedziałam, że musimy dać z siebie wszystko, bo przecież nie mogliśmy zaprzepaścić świetnego wyniku z pierwszego biegu klasyfikacji łącznej. Jumping też pobiegliśmy na czysto iiiiii zdobyliśmy łącznie pierwsze miejsce!!! W czasie zapoznania z torem do trzeciego biegu wywieszono wyniki, i kiedy wróciłam po Dastusia, rodzinka obwieściła już radosną nowinę.

foto1

Musiałam się jednak skupić, żeby dobrze pobiec ostatni bieg. Straciliśmy trochę czasu, bo w pewnym momencie Dasti wyprzedził mnie na torze i nie zdążyłam pokazać, gdzie ma biec. Na szczęście zawrócił na zawołanie i pobiegł w dobrą stronę. Trzeci czysty bieg tego dnia i 3 miejsce.

Podsumowanie

To był nasz najlepszy weekend z zawodami. Stanęliśmy w ciągu dwóch dni na każdym stopniu podium. Dasti pokazał, że ładny i słodki mały piesek, może być też waleczny i świecić przykładem na torze.

Dostał też wiele fajnych nagród, dużo smaczków, fajne zabawki, sporo próbek i zestaw witamin.

71107633_2441223116148458_2822106371774742528_n

Już za tydzień startujemy w ostatnich naszych zawodach w tym sezonie. Trzymajcie kciuki! Potem mamy kilka miesięcy do wiosny, by skończyć naukę slalomu i przenieść się z A0 do A1 od następnego sezonu. Mam nadzieję, że ten plan nam się uda!

Za zdjęcia dziękujemy WafLove – super pamiątka 🙂