Tags

, , ,

Ostatnie dwa weekendy minęły nam pod znakiem zawodów treningowych z Elmikiem. 16 sierpnia wystartowaliśmy w Tychach w Strefie Psa, tydzień później w Żelkowie, niedaleko Krakowa. Byłam bardzo dumna z mojego psiaka. Udało nam się stanąć na 3 i 2 stopniu podium.

Strefa Psa w Tychach

16 sierpnia wybraliśmy się na zawody do Strefy Psa. Tylko ja i Elmo. Nie zabrałam Dastka, żeby nie rozpraszał Elmika podczas startu.

DSC_7577

W pierwszym biegu jumpingowym mieliśmy DISa, niestety z moje winy. Za daleko odbiegłam od hopki. Na treningu też tak czasem robię… Jestem przyzwyczajona do większej samodzielności Dastiego, przez co niektóre rzeczy z Elmo po prostu nie wychodzą. Trudno zapomnieć o przyzwyczajeniach i o tym, że Elmo jest młodszy, mniej doświadczony i bardziej “przy mnie”. Znikam z zasięgu wzroku, to od razu trzeba do mnie skręcić!

Drugi bieg, bieg agility, przebiegliśmy na czysto i to z najlepszym czasem. Nie mam na myśli psów małych ras, najszybciej ze wszystkich piesków w zerówkach. Elmo pokazał, co potrafi, a ja byłam z nas bardzo dumna. Ciągle uczę się nie poddawać, po niepowodzeniu i biec dalej, najlepiej jak mogę. Tutaj przyniosło to dobry efekt. Mimo DISa w pierwszym biegu, udało się wygrać ten drugi i stanąć na 3 miejscu podium – pierwsze podium w życiu Elmusia.

DSC_7566

Zawody w Żelkowie

23 sierpnia pojechaliśmy na drugie zawody treningowe, tym razem do Żelkowa. Znów bez Dastusia, ale tym razem towarzyszył nam Patryk.

Od rana padało, ale prognozy obiecywały poprawę pogody. Po dojechaniu na miejsce było już trochę lepiej, a przed naszymi biegami zupełnie przestało padać.

Pierwszy przebieg, tak jak poprzednio, to bieg jumpingowy. I to chyba nie są dla nas szczęśliwe przebiegi. Elmo wbiegł do tunelu ze złej strony, a potem uciekł do Patryka, który stał niedaleko torku i nie chciał wrócić. Ostatecznie udało się go odwołać i skończyć bieg, ale już tylko treningowo, dla zabawy.

DSC_7567

Kolejny bieg to bieg specjalny. Trzeba było pokonać łatwy torek składający się tylko z tuneli i hopek bez użycia rąk. Całkiem nieźle nam szło, do momentu zapomnienia, kiedy pokazałam tunel ręką i… zepsułam Elmikowi ładny bieg. Niestety czasem bywa i tak.

Ostatni bieg w tym dniu, to bieg agility. Elmo chyba lubi torki agility, bo znów miał czysty przebieg i to z dobrym czasem! Byłam dumna z jego szybkiego biegu i pięknie zaliczonych stref. Elmo zajął w tym dniu drugie miejsce. Nic tylko ćwiczyc dalej, bo on bardzo dobrze rokuje.

DSC_7516

Piękne zdjęcia Elmo podczas zawodów zrobiła dla nas Marta z DogVibe Photography.

5 i 13 września wybieramy się z Dastim na egzaminy w Czechach. Tym razem Elmo zostaje w domu. Trzymajcie kciuki!