Tags

, ,

Zima w tym roku była dość długa w porównaniu do lat poprzednich. Było też sporo śniegu, co stanowczo utrudniało nam treningi. Na szczęście w marcu udało nam się powrócić do treningów, wystartować w zawodach, a przy okazji zrobić również sesję zdjęciową psiaków. Kolejne treningi i zawody już zaplanowane. Fajnie, że w końcu nadeszła wiosna.

Zawody treningowe w Strefie Psa

14 marca wzięliśmy udział w zawodach treningowych w Strefie Psa w Tychach. Był to dla nas egzamin, który miał pokazać czy Dasti i Elmo będą w stanie jeździć razem na zawody, nie rozpraszać się, nie szczekać i nie denerwować tym samym mnie, bo to wszystko mogłoby się skończyć jedną wielką klapą. Już wtedy wiedziałam, że za kolejne dwa tygodnie czekają nas oficjalne zawody, więc wolałam to sprawdzić.

Cały wyjazd pozytywnie mnie zaskoczył. Zarówno Dasti, jak i Elmo byli skupieni podczas swoich biegów, nie rozpraszali się wzajemnie i grzecznie czekali na swoją kolej w klatce w samochodzie. Normalnie cavisie – aniołki. Muszę powiedzieć, że nie zawsze tak było, bo początkowe treningi w duecie były bardzo trudne, ponieważ Dasti i Elmo rozpraszali się, szczekali, nie chcieli biegać, tylko z nosem przy ziemi szukali się po torze.

Elmo startował w zerówkach. W pierwszym biegu był bardzo nieswój, trochę jakby bał się nowego miejsca, biegał wolno, okrążył tunel zamiast wbiec do środka, ale zachował kolejność przeszkód, więc nie było najgorzej. Drugi bieg poszedł o wiele lepiej. Elmo biegł szybciej, pewniej, był skupiony i miał tylko jedną odmowę. Zajęliśmy pierwsze miejsce.

Dasti jest psem, który często się nakręca, traci głowę i właśnie tego bałam się najbardziej w obecności Elmo. Niestety mimo pracy nad jego nadaktywnością, nie zawsze udaje nam się nad tym zapanować. Podczas tych zawodów Dasti miał dwa disy, ale mimo to byłam z niego bardzo dumna, ponieważ nie były one związane z nakręcaniem się, szczekaniem czy utratą głowy. Po prostu się zdarzyło, dziura w tunelu wciągnęła nie ta co trzeba, tredle trzeba jeszcze poćwiczyć. Z pierwszego biegu byłam wyjątkowo dumna i mimo, że zakończył się disem, pokazał, że Dasti daje radę nie tylko na poziomie A1.

Egzaminy DAT 2 w Radziszowie

W ostatnią sobotę pojechaliśmy do Radziszowa pod Krakowem na oficjalne zawody agility. Początkowo mieliśmy jechać na dwa dni w towarzystwie koleżanki i jej psiaka, ale niestety los chciał inaczej i koleżanka zrezygnowała z zawodów. Po kilku chwilach namysłu postanowiłam pojechać tylko na jeden dzień.

Jak wspomniałam powyżej, Dasti miewa chwile, kiedy kompletnie nie może się skupić i tak też było podczas pierwszego egzaminu. Wydawało się, że wszystko będzie dobrze, ale gdy chwile przed startem usłyszał głos Patryka od razu zmieniło się jego nastawienie i już nie mógł się skupić. Zamiast na kładkę pobiegł do tunelu, potem nie wszedł w slalom, a gdy już wszedł, to wyszedł za wcześnie. Stwierdziłam, że nie ma co biec dalej i skróconą drogą zbiegliśmy z toru.

Na szczęście na drugi bieg udało się ogarnąć jego emocje i Dasti pobiegł pięknie. Nie popełnił żadnego błędu, zaliczył ładnie strefy, slalom z dość trudnym wyjściem na skok w dal pobiegł do końca i to bez wbiegnięcia na kładkę, czego się bałam. Pies ideał. Tym samym zdobyliśmy łapkę do poziomu A2. Brakuje nam jeszcze jedna. Niestety na najbliższych zawodach w kwietniu nie uda się jej zdobyć, ponieważ sędziuje ta sama osoba i jej kolejna łapka nie da nam awansu (taki regulamin). Mimo to wystartujemy treningowo i zaczekamy na kolejną możliwość.

Dla Elmo były to pierwsze oficjalne zawody, pierwsze na hali i pierwsze na piasku. W pierwszym biegu trudno powiedzieć co się stało: Elmo uciekł po przebiegnięciu pierwszej przeszkody i postanowił pozwiedzać hale. Potem wrócił i w zasadzie nie zrobił większego błędu, ale dostał dyskwalifikacje za przekroczenie czasu biegu. Drugi bieg był dużo lepszy. Poza zerwanym startem, Elmo biegł jak po sznurku i dotarł do mety na czysto.

Zarówno Dasti, jak i Elmo mieli w tym dniu po jednym disie i jednej wygranej w swoich kategoriach. Dobrze zaczęliśmy ten sezon i mamy nadzieję, że w tym roku będzie więcej zawodów niż w zeszłym. Kolejne już w kwietniu, a później w maju. Trzymajcie kciuki za nas.

Dasti i Elmo zdobyli też super nagrody: bardzo fajne szarpaki, po jednym na psiaka, próbki karmy, psie ciasteczka… Myślę, że mimo tego, że nie rozumieją o co nam chodzi z tymi zawodami, podium, “łapkami”, to jednak wygrywać i dostawać nagrody lubią.

Psia sesja zdjęciowa

Przed zawodami w Radziszowie byliśmy umówieni na sesję zdjęciową. W tym dniu Dasti i Elmo byli mniej chętni do pozowania niż zazwyczaj, mimo to powstało wiele fajnych zdjęć i choć jeszcze czekam na finalne efekty, to postanowiłam zamieścić tutaj małą zapowiedź. Jeżeli ktoś z Was jest z okolic Krakowa i miałby ochotę na sesję z psiakiem, to polecam fotoaw.pl – fotografia zwierząt.

Kolejne zawody już 10 i 11 kwietnia. Miejmy nadzieję, że nic nie zepsuje naszych planów i znów będziemy mogli cieszyć się dobrymi biegami.