Tags

, ,

Każdy z nas na pewnym etapie życia musi zmierzyć się ze zmianą miejsca zamieszkania. Jedni przeprowadzają się bliżej swojego obecnego miejsca zamieszkania, inni podejmują decyzję o przeprowadzce do innego miasta lub nawet państwa. Jedno jest pewne, ta sytuacja zawsze wiąże się z pośpiechem, brakiem czasu na inne rzeczy i stresem. A co jeżeli po środku kartonowego szaleństwa stoi pies, który nie ma pojęcia, o co w tym wszystkim chodzi? Wtedy pojawia się dodatkowy problem, do którego trzeba się przygotować. Ostatnio wraz z Dastim stanęliśmy na przeciwko temu wyzwaniu.

Przeprowadzka z psem naszymi oczami

Mieszkanie kupiliśmy pod koniec maja. Jest w dobrym stanie, umeblowane, więc nie wymagało dużego wkładu pracy. W zasadzie mogliśmy się od razu wprowadzić. Postanowiliśmy jednak odświeżyć ściany malując je na nasze kolory. Po pracy każdego dnia jechaliśmy do “starego” domu, pakowaliśmy kolejne rzeczy do kartonów i ładowaliśmy je do bagażnika, aby zawieźć je do naszego mieszkania. Dasti cały czas przyglądał się całej sytuacji i wydawał się zagubiony w leżącej wszędzie stercie pełnych i jeszcze pustych kartonów.

18814317_1645640928811927_5093214247832532584_n

Nasz mały remont podczas naszego pobytu w pracy zrobił nam tata. W związku z tym wiedzieliśmy, że obecność Dastiego przy przewożeniu naszych rzeczy nie będzie mu przeszkadzać. W ten sposób oprócz kolejnych kartonów, każdego dnia jeździł z nami Dasti, dzięki czemu mógł się powoli przyzwyczajać do nowego miejsca, zarówno mieszkania, jak i okolicy przed blokiem.

Od razu zaplanowaliśmy również gdzie będą stały miski Dastusia oraz jego legowisko i zabawki. Dzięki temu od razu miał swoje nowe miejsce w naszym wspólnym mieszkaniu.

Staraliśmy się jak najlepiej przygotować Dastusia do nowego miejsca zamieszkania. Jednak, gdy nadszedł dzień przeprowadzki okazało się, że to jednak nie jest dla niego takie łatwe. Nasz pies, który nigdy nie szczekał, no dobrze prawie nigdy, nagle zaczął hałasować przy każdym starym i nowym dźwięku. Szczekający pies na korytarzu? Od razu trzeba mu było odpowiedzieć! Winda? Oszczekana wielokrotnie nawet w środku nocy. Domofon? To samo. Dochodziło jeszcze szczekanie z byle powodu, kiedy Dasti po prostu nie wiadomo dlaczego nagle próbował zwrócić na siebie uwagę. Najgorsza była pierwsza noc, kiedy szczekał praktycznie na wszystko, mimo tego, że spał przytulony do nas w łóżku. A przecież cavalier, to pies który podobno nie szczeka.

Szczekanie nie było jedynym problemem. Dasti nie chciał również jeść. Były chwile, że odmawiał zjedzenia nawet swoich ulubionych psich ciasteczek z łososiem. To było dla nas dziwne. Najbardziej smutna rzecz miała miejsce, kiedy pierwszy raz, wspólnie z mężem wychodziliśmy razem z domu. Dasti cały dygotał ze strachu, aż serce się krajało…

19059235_1913435328927242_7011149379569260717_n

Na szczęście po tygodniu mieszkania w nowym miejscu Dasti zaczyna przypominać naszego psa z przed przeprowadzki. Wyciszył się, wszystko go interesuje, regularnie je swoje posiłki, przynosi nam zabawki, abyśmy się z nim pobawili i chętnie leży z nami na kanapie przed telewizorem. Ochoczo wychodzi również na spacery, poznaje zupełnie nową okolicę i zupełnie nowych psich przyjaciół. Odkrył nawet kilka plusów przeprowadzki. Teraz może siedzieć na balkonie i obserwować okolicę i biegać po swojej własnej działce rekreacyjnej. Wydaje się, że problem został zażegnany. Miejmy nadzieję, że tak już pozostanie.

Jak się dobrze przygotować?

To była nasza pierwsza przeprowadzka z psem. Staraliśmy się jak mogliśmy, żeby dla Dastiego było to jak najmniej stresujące wydarzenie. Może nie do końca się to udało, ale z pewnością, gdybyśmy nie starali się przygotować go na nową sytuację, byłoby jeszcze gorzej. Poniżej przedstawiam listę rzeczy, które moim zdaniem warto zrobić przed lub w czasie przeprowadzki, aby pies przeżył ten moment jak najlepiej i mógł cieszyć się z nami nowym miejscem.

19225233_1917097371894371_8957411720099091241_n

  1. Decyzja o zmianie miejsca zamieszkania zazwyczaj nie jest podejmowana z dnia na dzień, dzięki czemu można się do niej przygotować. Warto tak rozplanować pakowanie, aby nie zakłócać normalnego planu dnia psa. Spacery i posiłki nadal powinny być według znanego mu harmonogramu, dzięki czemu nie traci on poczucia bezpieczeństwa.
  2. Już podczas pakowania warto pomyśleć, gdzie pies będzie miał swoje nowe miejsce naszym mieszkaniu. Gdzie będzie jego legowisko, a gdzie miski. Czy obecne miski, legowisko i zabawki zmieszczą się w wyznaczonym przez nas nowym miejscu.
  3. Przed docelową przeprowadzką warto zacząć przyzwyczajać psa do nowego mieszkania i okolicy. Zabierajmy zwierzaka do domu, pokażmy mu nową okolice i pozwólmy nawiązać nowe psie przyjaźnie.
  4. Może zabrzmi to dla niektórych dość dziwnie, ale myślę, że warto również porozmawiać z psiakiem o przeprowadzce. Psy rozumieją więcej niż nam się wydaje. Osobiście wiele razy powtarzałam Dastiemu, że będziemy mieszkać w nowym większym mieszkaniu, że będziemy mieć działkę rekreacyjną do spędzania czasu na powietrzu, że w okolicy znajduje się  lasek, gdzie będziemy mogli spacerować i co najważniejsze, że przeniesiemy się razem i nie musi się martwić, że zostanie sam.
  5. Warto również zaplanować przeprowadzkę tak, żeby pies nie został kolejnego dnia na wiele godzin sam w nowym miejscu. Jeżeli nie możemy wziąć urlopu, to wybierzmy chociaż weekend lub spróbujmy ułożyć zmiany w pracy tak, że spędzić z psem więcej czasu.

Jak Wy wspominacie swoją przeprowadzkę z psem? Macie na to sprawdzony sposób?

 

 

 

 

 

Advertisements