Tags

, ,

Symbolem Keszthely, miasta położonego nad północno-wschodnim brzegiem Balatonu, jest pałac należący kiedyś do rodu Festeticsów. Dla wielu Keszthely to jednak przede wszystkim miejscowość wypoczynkowa, z zadbanymi plażami i mnóstwem restauracji. Wypoczynkowa? Na pewno. Z mnóstwem restauracji? A i owszem. Z zadbanymi plażami? Też! Szkoda tylko, że nie są one dostępne dla czworonogów.

Co warto zobaczyć w Keszthely?

DSCF7509_DSCF7505_

Keszthely to ponad 750 lat historii. Najstarszy zabytek miasta znajduje się na rynku – jest nim gotycki kościół wybudowany około 1390 roku. To właśnie w okolicy rynku oraz na terenach przylegających do Pałacu Festeticsów miasto miało swoje historyczne centrum. Dziś znajdziemy tam liczne zabytkowe zabudowania w stylach gotyckim, barokowym, transylwańskim i eklektycznym, a także ciekawe muzea.

Jak już wspomniałam, wizytówką miasta i najbardziej znaną atrakcją miasta jest pałac Festeticsów. To jeden z najstarszych pałaców w całym kraju. Jego budowa trwała około 150 lat – ostateczna forma pochodzi z 1887 roku. Dwa skrzydła budynku rozmieszczonego na planie w kształcie litery U zawierają aż 101 pomieszczeń utrzymanych w doskonałym stanie.

Największe wrażenie, jak na fankę książek przystało, wywarła dwupoziomowa biblioteka, w której półki z książkami sięgają aż 8 metrów wysokości. Posiada ona imponujące zbiory starodruków, które cudem uniknęły zniszczenia podczas II Wojny Światowej.

Oprócz biblioteki, w pałacu zobaczyć można również bogatą ekspozycję dotycząca historii rodu Festeticsów czy kolekcję trofeów myśliwskich. W okolicy warto odwiedzić również powozownię, jedną z największych makiet kolejowych w Europie (robi ogromne wrażenie) i palmiarnię.

DSCF7482_

DSCF7484

Zwiedzanie pałacu i pobliskich atrakcji jest płatne. Warto kupić bilet łączony i zwiedzić wszystkie miejsca.

Pałac znajduje się na terenie dużego parku, do którego jak najbardziej można wejść z psem. Do samego muzeum zwierzaki nie są wpuszczane. My byliśmy w czwórkę, więc zwiedzaliśmy na zmianę.

DSCF7455_

Po zwiedzaniu można udać się na plaże, która jest płatna, ale ma bardzo dobrą infrastrukturę – niestety wstęp dla psów jest zabroniony. Nad Balatonem, mam na myśli całe jezioro, funkcjonują tylko trzy plaże przyjazne psiakom. Podobno Keszthely ma w planach swoją psią plażę, ale w zeszłym sezonie jeszcze jej nie było…

20190624_140111_

20190623_130757

Keszthely z psem

Miasto ogólnie jest pozytywnie nastawione do zwierzaków. Nie mieliśmy problemu w żadnej restauracji, nawet w sklepach z pamiątkami wszyscy się do psiaków uśmiechali. Ze znalezieniem noclegów też nie było kłopotów.

Park przy pałacu to spacerowy raj dla osób z psiakami. Widzieliśmy nawet ludzi, którzy przychodzili tam z piłeczką i bawili się ze zwierzakami.

Największym problemem są jednak plaże… Jest totalny zakaz…

Byliście kiedyś z psiakami nad Balatonem? Jak Wasze odczucia?